Pierwsze 30min spotkania jest darmowe!

TWÓJ SUKCES TO MOJA WINA

MOJA HISTORIA OD 2010... PRZEZ KWALIFIKACJE ... AZ DO FIRMY FUUZZI W 2022...

W 2010 roku, jak wielu imigrantów, przybyłam do Wielkiej Brytanii z wielkimi aspiracjami i sercem pełnym marzeń. Pomimo wyzwań, które na mnie czekały, udało mi się szybko znaleźć pracę jako sprzątacz w Davids Lloyds Gym. Jednak moja podróż była daleka od łatwej.

W Polsce ukończyłam szkołę średnią - Liceum profilowane, Profil Socjalny. zdobywając kwalifikacje które tutaj sa nazwane GCSE i A-Level, czyli matura oraz praktyki z dziećmi w szkołach specjalnych, przedszkolach oraz innych placówkach jako przyszły psycholog dziecięcy lub pracownik socjalny... ale marzenie o dalszej nauce pozostało poza zasięgiem z powodu ograniczeń finansowych. Co więcej, moje zmagania ciążyły mi bardzo, szczególnie walka mojej matki z alkoholizmem, która rozpoczęła się, gdy miałam zaledwie 16 lat.

Jednakże, w obliczu przeciwności, odmówiłam pozostania zahamowanym przez moje okoliczności człowiekiem. Balansując między szkołą, pracą a burzliwym środowiskiem domowym, do którego wracałam około godziny 21:00 po szkole i pracy która pozwalała mi na kupienie sobie jedzenia ale już nie ubran, poświęciłam się samodoskonaleniu. Podczas gdy inni mogliby się załamać, ja wytrwałam, poświęcając się literaturze psychologicznej i seminarium samopomocy. Miałam też kilku przyjaciół, którzy się mną opiekowali i podnosili na duchu.

Mój czas w Community Secondary School wzbudził we mnie pasję do nauk społecznych i psychologii, co doprowadziło do uzyskania wstępnych certyfikacji jako Pracownik Socjalny ds. Dzieci, Młodzieży i Rodziny (C-CYFSW). Pomimo trudności, zaangażowałam się w różne działalności i stowarzyszenia, doskonaląc umiejętności w doradztwie, komunikacji interpersonalnej i zarządzaniu stresem, między innymi. To stało się moją pasją, dzięki czemu mogłam pomagać innym i sama jakoś przetrwać.

Moja podróż nie była tylko o zdobywaniu kwalifikacji; chodziło o pokonywanie własnych przeszkód, pomoc innym tak jak sama ta pomoc dostawałam i wytyczanie sobie drogi ku lepszej przyszłości. Z determinacją i wytrwałością analizowałam czynniki wpływające na rozwój i zanurzyłam się w praktycznych kursach mających na celu radzenie sobie z wyzwaniami społecznymi.

Uzbrojona w bogate doświadczenie i wiedzę o ludzkim zachowaniu, dzis oferuję ekspertyzę w zakresie przejść życiowych, poradnictwa w zakresie relacji, terapii rodzinnej i nie tylko. Oczywiscie nie wszystko robię sama i czasem kieruję do instytucji lub osoby ,a Moja podróż z zmagającego się imigranta w wyszkolonego profesjonalistę zaczęła się w latach 2006-2010. Teraz możemy przejść do 2012 roku.

a woman in a black dress standing in front of a window
a woman in a black dress standing in front of a window

Moje pierwsze kwalifikacje w UK

ESOL Kurs - 2012 - 2019

Level 1 & Level 2

Po przyjeździe do Wielkiej Brytanii, z nawracająca depresją i wielkimi aspiracjami w 2010 roku, stanęłam przed początkową przeszkodą w postaci bariery językowej ( Nigdy nie lubiłam angielskiego) , zmagając się z utrzymaniem tempa z szybkim dialogiem w języku angielskim. Jednak już po roku zapałliwie zanurzyłam się w naukę języka, zapisując się do lokalnego college'u pomimo trudności z balansowaniem nauki z wymaganiami rodzicielstwa i chorobą genetyczną. Mój syn miał zaledwie sześć miesięcy, gdy rozpoczęłam tę podróż, nigdy nie umiałam wysiedziec w domu ,a teraz na dodatek każdy dzień stawiał przede mną nowy zestaw przeszkód do pokonania.

Łączenie zajęć szkolnych z obowiązkami rodzicielskimi okazało się zadaniem herkulesowym, szczególnie w nawigacji logistycznego labiryntu "dostarczania" i odbierania dziecka z przedszkola, obok moich problemów ze zdrowiem. Walka z częstymi wizytami w szpitalu z powodu uporczywych problemów skórnych, pogłębiona stresem związanym z zarządzaniem obowiązkami domowymi, podczas gdy mój partner zmagał się z uzależnieniem od alkoholu, pozostawiała mnie często pozbawioną snu (3-4 godziny spania) i finansowo nadszarpniętą... popadaliśmy w długi.

Mimo tych ogromnych wyzwań, nie ustawałam w dążeniu do celu, zdobywając moje kwalifikacje krok po kroku przez osiem lat, od 2012 do 2020 roku. Każde osiągnięcie było ciężko wywalczonym dowodem na moją niezachwianą determinację i odporność w obliczu przeciwności przy akompaniamencie strachu, placzu i bólu. Myśl o lepszej przyszłości dawała mi motywację.

Ponadto, zmierzyłam się z dodatkowym wyzwaniem... braku opieki nad moim synem podczas jego dni wolnych od przedszkola. Nawet w tych trudnych czasach musiałam zabierać go ze sobą do szkoły, co stanowiło realne wyzwanie podczas egzaminów - bo karmienia podczas lekcji to był przy tym pikuś. Na szczęście spotkałam kilku nauczycieli, którzy przeszli moje oczekiwania. Dziecka Ojciec zajęty był piciem z kolegami ,a mój brat namawianiem go na picie wiecej i odmawianiem mi pomocy. Obcy ludzie pomogli mi opiekując się nim w korytarzu szkolnym, pozwalając skupić się na egzaminach które jakimś cudem zdałam. Ich życzliwość i wsparcie były nieocenione w tych trudnych czasach, potwierdzając moje przekonanie o dobroci ludzkiej - i Aniołach na ziemi.

a large building with a large screen on the outside
a large building with a large screen on the outside
a certificate certificate for a certificate for a certificate
a certificate certificate for a certificate for a certificate

Bezdomna Polka w schronisku dla kobiet

  • 4 godziny drogi z 300 funtami w kieszeni

  • Ja, 12 kobiet i 27 dzieci w domu

  • Przez 1 rok i 10 miesięcy

Moja podróż niespodziewanie nabrała innego obrotu, gdy zebrałam odwagę, by uwolnić się z uścisku osoby będącej pod wpływem alkoholu -partnera. Pomimo trwania nadziei na naprawę naszego związku ze względu na dobro naszego dziecka, nasze wysiłki okazały się daremne. Szukaliśmy pocieszenia w programach typu Anonimowi Alkoholicy, desperacko pragnąc zmiany. Jednak po zniesieniu dwukrotnej porażki, zdałam sobie sprawę, że nasza burzliwa więź jest już nie do naprawienia pomimo 10-cio letniej znajomości.

Bez żadnej "siatki bezpieczeństwa", znalazłam schronienie w schronisku dla kobiet, zaledwie cztery godziny drogi od życia, które kiedyś znałam. To właśnie tam, pośród niepewności, strachu i 12 kobiet mówiących po angielsku i posiadajacych od 1 do 4 dzieci gdzie każdej przypadał tylko 1 pokój w wielkim domu. Byłam tam najdłużej bo prawie 2 lata, inne 1 - 2 miesiące zanim na ich miejsce przychodzila nowa osoba. To właśnie tak rozpoczął się nowy rozdział w 2014 roku, bez przyjaciół - bo przyjechałam do faceta i jego znajomych, bez rodziny - bo brat który miał pomóc "nie chciał się wtrącać" i życzyłam sobie powodzenia, zmienilam numer i zaufałam sobie niezależnie od tego, co miało mnie spotkać. Nie było powrotu do Polski, ponieważ nie było dla mnie i mojego syna miejsca - jasno powiedziała to Matka podczas gdy chodzilam do szkoły średniej, zanim jeszcze byłam w ciąży po raz pierwszy. Życzyła mi być bezdomną, jeśli kiedykolwiek zaszłabym w ciążę i dawała to jasno do zrozumienia wciąż wyrzucając gdy tylko zaczynały działać jej pijackie urojenia.

W 2015 roku, w zaledwie dwa krótkie miesiące, przekroczyłam przeciwności, zdobywając zatrudnienie, zdeterminowana, by wyznaczyć sobie drogę do niezależności i samodzielności. Napędzana wytrwałością i nieustannym dążeniem do lepszej przyszłości, z radością wróciłam też do szkolnej ławki (Po raz kolejny udało się spotkać więcej Aniołów na ziemi ), chcąc kontynuować moje wykształcenie pomimo przerażających wyzwań, które czekały przede mną i nie kończących się problemów ze zdrowiem które w rezultacie trwały przez 7 lat.

Dyskryminacja - Od kłody pod nogami po wyrośnięcie skrzydeł

Niestety, moja podróż napotkała kolejną przeszkodę, gdy zaczęłam pracować w lokalnym sklepie w moim nowym mieście. Pomimo rozpoczęcia od nowa, przejście to zostało zachwiane zmianą zarządu po dwóch latach mojej pracy w tym miejscu. Przez cztery bezlitosne miesiące toczyłam walkę o uzyskanie elastyczności, której potrzebowałam, aby dostosować się do godzin szkolnych mojego syna. Codziennie rano mój nowy kierownik dzwonił, domagając się mojej obecności o godzinie 8 rano.

Dzień za dniem próbowałam go przekonać, wyjaśniając, że mogę zacząć pracę dopiero o 10 rano, po odprowadzeniu syna do szkoły, tak jak robiłam od momentu zatrudnienia na tę posadę. Jednak moje wysiłki trafiały na głuchy odzew. Kierownik nadal umieszczał mnie na wcześniejszych zmianach, wykazując rażący brak zrozumienia dla trudności, z jakimi borykają się samotne matki. A ja odbierałam telefon tłumacząc ,że jestem tu sama, szkole otwieraja o 9 i nie stac mnie na placenie 15£ Niani gdy sama zarabiamn 8£ na godzinę. Zdenerwowana i zniechęcona brakiem empatii, podjęłam odważną decyzję o opuszczeniu toksycznego środowiska, dawało mi to też nadzieję na zarabianie więcej nic 30£ tygodniowo - tak poznałam dni i godziny promocji w sklepach oraz mnóstwo instytucji, łącznie z Kościołem Baptystów.

Opuściwszy duszące mury tego sklepu, skorzystałam z nowej okazji - pracy oferującej podwójne wynagrodzenie i swobodę pracy pełnego etatu w dowolnych godzinach. Transformacja była wyzwalająca, gdy przeszłam z zaledwie 8 godzin tygodniowo do pełnego wynoszącego od 40 do 50 godzin tygodnia pracy. Szybko mogłam odłożyć, przyzwyczajona do życia za 3 dychy... (Szukam pozytywów)

W środku tego zawodowego rozwoju w moim życiu osobistym pojawił się promyk nadziei. Ojciec mojego dziecka wyruszył na drogę trzeźwości, kończąc Naszą dwuletnią walkę w sądach. Jednakże, gdy życie wydawało się iść w górę, choroba ktora mnie zaatakowała, zrobiła upgrade i sytuacja uwięziła mnie w ramach mojego domu... po raz kolejny.

a certificate from accchim for a certificate from accchim
a certificate from accchim for a certificate from accchim

Wylądowałam na lotnisku...

  • Przez około 3 lata

  • Kursy szkoleniowe z zakresu bezpieczeństwa i ochrony Narodowej Akademii Bezpieczeństwa (NSSA) w Doncaster UK, kursy szkoleniowe zabezpieczeń Redline - 3 dni

  • Zakończone tuż po uzyskaniu dyplomu Coacha i tuż przed rozpoczęciem się pandemii.

Podczas mojego pobytu na lotnisku Londyn Stansted od maja 2017 do sierpnia 2019 roku, byłam więcej niż tylko Opiekunem Centrum w ruchliwym magazynie lotniska - byłam częścią wielkiej społeczności i zarządu, gdzie znalazłam również kilku Aniołów. Każda paczka, którą obsługiwałam, niosła ze sobą historie i powiązania, sprawiając, że każde zadanie było czymś więcej niż tylko pracą.

Podczas skrupulatnego sortowania i pakowania listów i paczek, dbając o ich szybką wysyłkę, czułam dumę z tego, że powierzono mi tak ważny ładunek. Odpowiedzialność leżała ciężko na moich barkach, ale jednocześnie napędzała moją determinację do doskonałości we wszystkich aspektach mojej roli.

Pomimo wyzwań i długich godzin, mój czas pracy na lotnisku był satysfakcjonujący, aż los zadał mi surowy cios. Niestety, kontuzja nogi zmusiła mnie do odejścia z dynamicznego środowiska, do którego przyzwyczaiłam się tuż po pokonaniu choroby skóry podczas ostatniej polrocznej terapii - 3 razy w tygodniu jeżdżąc do szpitala i wczesniejszego urazu pleców. Tym razem przez sześć uciążliwych miesięcy borykałam się z frustracją związaną z tym, że byłam o kulach.

Jednakże, w obliczu przeciwności, znalazłam wytrwałość. Zdecydowana, aby nie pozwolić, aby ten upadek mnie zdefiniował, skupiłam się na samodoskonaleniu. Pomimo bólu i niepewności, skorzystałam z okazji, aby zapisać się na trzy kursy które mogłam robić z domu podczas mojej rekonwalescencji. Był to mały gest, ale utrzymał we mnie płomień nadziei i odganiał czarne myśli.

Trudne czasy oraz wspaniałych ludzi przyjemnie sie wspomina, przypominam sobie, że siła nie jest mierzona tylko tym, co osiągamy, ale tym, jak i z kim podnosimy się z przeciwności, gotowi stawić czoło wszelkim wyzwaniom, które nas czekają.

a sign board with a sign that says aviation
a sign board with a sign that says aviation
a certificate certificate for a professional development
a certificate certificate for a professional development
a certificate certificate for a certificate for a certificate
a certificate certificate for a certificate for a certificate

Kim jestem? Dzisiaj? Tym wszystkim czego się nauczyłam...

Life & Business Coach

  • Coach życiowy i biznesowy

  • Projektant stron internetowych i grafik

  • Projektant odzieży personalizowanej

  • Tłumacz

  • Mama, narzeczona i osoba z problemami zdrowotnymi

  • Sprzątaczka, budowniczy/a (?), barman, barista, specjalista ds. IT, asystent sprzedaży - wcześniej

  • Wspinaczka, gra na pianinie, perkusji i djembe w młodości

  • Miłośnik muzyki i tańca... Salsy, Cha-chy i Rock and Rolla

Po uzyskaniu kwalifikacji jako Coach Life & Business, napędzana empatią i autentycznym pragnieniem pomocy innym w osiągnięciu ich aspiracji - przedsięwzięcie, które przynosi mi ogromną radość - podjęłam odważny krok ustanawiając się jako samozatrudniony coach życiowy pod nazwą "LifeFreeFromWorries". Jednakże, wkroczenie w przedsiębiorczość było przerażającą perspektywą, ponieważ brakowało mi wcześniejszej wiedzy na temat procedur zakładania firmy w UK.

Niezrażona tym wyzwaniem, wyruszyłam w podróż ciągłego uczenia się, aktywnie uczestnicząc w licznych szkoleniach i kursach, aby zdobyć niezbędne umiejętności i ekspertyzę do poruszania się po zawiłościach przedsiębiorczości. Każda sesja była cenną okazją do poszerzenia mojej wiedzy i dopracowania mojego podejścia, za co jestem ogromnie wdzięczna... za bogactwo wiedzy, które zdobyłam.

Co więcej, moja pasja do nauki tylko się nasiliła z czasem. Czerpię ogromną satysfakcję z procesu zdobywania nowej wiedzy i umiejętności, i jestem głęboko zaangażowana w dzielenie się tą wiedzą z innymi. W miarę jak kontynuuję tę podróż, jestem podekscytowana szybkim tempem mojego rozwoju i nieskończonymi możliwościami, które przede mną leżą.

a man is painting a roof with a paint job
a man is painting a roof with a paint job
a certificate certificate for a business
a certificate certificate for a business
a certificate certificate for a certificate for a certificate
a certificate certificate for a certificate for a certificate

Książki, kursy, szkolenia...

Wciąż się uczę...

Rzeczywiście, podróż była daleka od łatwej. Pomimo zainwestowania ponad 4000 funtów w kwalifikacje, narzędzia, wyposażenie i niezbędne materiały biznesowe, droga do ustanowienia LifeFreeFromWorries dochodowym biznesem była pełna wyzwań. Napotkałem niepowodzenia, jak niefortunny incydent z serwisem"GoDaddy" , gdzie straciłam 800 funtów z powodu znikającej strony internetowej z formularzem rezerwacji - być może kliknięcie albo błąd, ale straty nigdy nie zostały naprawione. To było surowe przypomnienie, że niektóre firmy priorytetowo traktują zyski ponad troskę o klienta, pozostawiając mnie z uczuciem rozczarowania i frustracji... Postanowiłam nigdy nie być jak oni. NIGDY!

Dodatkowo, podczas gdy niektórzy doradcy biznesowi oferowali bezcenne darmowe porady, zdobycie opinii od klientów okazało się trudne. Niektórzy korzystali z moich usług za darmo, nie pozostawiając opinii o którą prosiłam w zamian, co tylko pogłębiało stres związany z prowadzeniem LifeFreeFromWorries i spowodowało ,że przestałam pomagać za pomoc - zbyt często jej nie otrzymałam. Pomimo przeszkód, umiejętności, które zdobyłam, wyposażyły mnie w możliwość pokonywania każdej przeszkody z wytrwałością i determinacją.

W środku tego zamieszania, postanowiłam zmienić markę i ponownie uruchomić moje przedsięwzięcie jako FuuZzi Life & Business Consulting Services & Graphic Design. Wykorzystując moją pasję do grafiki, znalazłam ukojenie w działaniach twórczych, oferując projekty logo i spersonalizowane artykuły dla klientów. To nowe wyjście dało mi poczucie spokoju i odnalazłam się w środku chaosu.

Jeśli chcesz to razem przekształćmy Twoją wizję w rzeczywistość i pokonajmy życiowe wyzwania z kreatywnością i wytrwałością. Moja firma jest uczciwa i troszczy się o ludzi, mam też doświadczenie życiowe i biznesowe oraz chęci do podzielenia się nim. Więc nie martw się! "Byłam tam" i;) "znam kogoś kto zna kogoś... "

a website page with a list of the best places to learn how to use the
a website page with a list of the best places to learn how to use the

Więc, skoro znasz mnie już troszeczkę lepiej...

a woman in a black jacket and glasses
a woman in a black jacket and glasses